Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aga Pou. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aga Pou. Pokaż wszystkie posty

4 czerwca 2011

FWP 2011 Aleja Projektantów - Aga Pou

Planując wyjazd na Fashion Week, myśl o pokazach z cyklu Alei Projektantów była najbardziej ekscytująca. Wnętrza KM były szalenie klimatyczne, ale warunki, jakie przyszło tam znosić, były naprawdę spartańskie. Expo przeniosło pokazy o (przynajmniej) klasę w górę, chociaż późniejszy brak organizacji nieco zrewidował moje poglądy na ten temat... Wracając do sedna - przed pierwszym pokazem AP byłam szalenie podekscytowana i spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego. Aga Pou nie zawiodła.

Ta kopertówka do mnie "mówi". Zdecydowanie.
Inspiracja folklorem w kolekcji "Zaplątani" jest widoczna na pierwszy rzut oka. Nie jest jednak banalna, jak często niestety bywa z tym motywem. Brak tutaj ostrych barw i wzorzystych tkanin. Projektantka potraktowała temat nowocześnie, sylwetki nie są przesadzone i zbyt skomplikowane. Stonowana paleta barw podkreśla ich współczesny, codzienny charakter. Choć zwykle sceptycznie podchodzę do motywów folkowych... kolekcja Agi Pou mnie przekonuje!
Ilość różnorodnych elementów pozytywnie mnie zaskoczyła - każdy był przemyślany i znajdował się na swoim miejscu. Urzekały buty i torebki, które stanowiły integralną część kolekcji. O tych drugich pisałam już wcześniej (tutaj), z bliska wyglądały jeszcze lepiej. Patrząc na nie pod nieco bardziej komercyjnym kątem, są idealną alternatywą dla tych, którzy nie chcą w swojej garderobie znaleźć nadmiaru "ludowych" ubrań, ale mały akcent z chęcią przyjmą. Sama się do nich zaliczam!
Podobała mi się duża różnorodność - charakterystyczny, folkowy motyw przewijał się przez całą kolekcję (na ubraniach i torebkach), ale nie nudził. Cieszy mnie, że projektantka wykazała się kreatywnością i pokazała, że można go wykorzystać na wiele sposobów i miksować z różnorodnymi materiałami. Charakteru nadawały szczegóły - futrzane wykończenie, delikatne tasiemki, aplikacje i piękne "wycinanki". Nie można pominąć też fryzur, z całego cyklu AP te urzekały najbardziej!
Agnieszka Wyrwał (bo właśnie ona ukrywa się pod pseudonimem Aga Pou) miała świetny pomysł - temu nie da się zaprzeczyć. Dodatkowy plus zdobywa ode mnie za to, że żadnej z płci nie zepchnęła na drugi plan. "Zaplątani" to propozycja i dla kobiet, i dla mężczyzn. Obie części są bardzo spójne, ale ich charakter jest nieco inny.
Jeśli chodzi o same sylwetki, podoba mi się asymetria. Nadaje kolekcji charakteru, ale nie ujmuje jej użyteczności. Ubrania mają w sobie lekkość, są luźne... ale jednocześnie przylegają do ciała i podkreślają to, co trzeba. Nie mam pojęcia, w jaki sposób osiągnięto ten efekt... ale bardzo go lubię!
Pokaz uświetnił występ zespołu Tamtamitutu - między innymi za jego sprawą wrażenia po pokazie były tak pozytywne. Muzyka na żywo podkreśliła folkowy charakter i w pewien sposób ułatwiła odbiór kolekcji. Uprzedzając pytania - tak, mam zarzuty. A raczej zarzut, bo jest tylko jeden. Momentami kolekcja była zbyt letnia - finałowa sukienka była piękna, ale założyłabym ją na wieczorny spacer po plaży a nie w mroźny poranek. Jednak patrząc na tak spójną, przemyślaną realizację trudno zwracać uwagę na taką drobnostkę. Szczególnie, że jest ona zarzutem do większości projektantów.
Finałowa sukienka - oceńcie sami, na jaką porę roku się nadaje ;)
Link
Wszystkie zdjęcia pochodzą z portfolio Marka Makowskiego, cała relacja do zobaczenia tutaj. Zapraszam do zajrzenia na oficjalną stronę projektantki (rewelacyjna sesja zdjęciowa!) i polubienia jej FB. Na YT można znaleźć mini-wywiad z Agnieszką Wyrwał - warto obejrzeć. Dla tych, którzy kolekcji nie widzieli na żywo - dobra informacja. Aga Pou zaprezentuje ją na Talent Warsaw Fashion Street! :) (Lista półfinalistów tutaj).

27 maja 2011

Showroomy - Fashion Philosophy Fashion Week Poland V 2011

Łódzki FW to nie tylko pokazy. W tej "polskiej stolicy mody" znajdziemy szereg wydarzeń towarzyszących, z modą mniej lub bardziej związanych. Pisałam już, że wyjątkowo pozytywnie będę wspominać showroomy. W 4 edycji Fashion Philosophy Fashion Week Poland brało udział ponad 60 projektantów. Było kilku znanych i kilku mniej znanych, twórcy torebek, biżuterii, butów i innych dodatków. Wybór był naprawdę ogromny! Miałam ochotę spędzić przynajmniej kilka(dziesiąt) minut przy większości stoisk, ale poniżej przedstawię kilka wybranych.

Po prostu nie da się im oprzeć. Byłam bliska ucieczce z jednym takim egzemplarzem ;)


O Katarzynie Ostapowicz pisałam całkiem niedawno, zauroczona jej korkowymi torebkami. W Łodzi miałam okazję poznać projektantkę osobiście i podejrzeć kilka nowych egzemplarzy jej wytworów. Całkowicie zakochałam się w "tornistrze", wykończonym skórą w pięknych kolorach (koralowa - ideał!). Jeden z egzemplarzy musi być mój!

Kolekcja AW 2011/2012

Kolejnym stoiskiem, przy którym zatrzymałam się na dłużej, był showroom Aleksandry Kawałko. O Oli także można było przeczytać na Efektach Ubocznych, ale w Łodzi pokazała inną kolekcję niż ta wspomniana przeze mnie wcześniej. Ubrania na sezon AW 2011/2012 zostały wyróżnione - Ola prezentowała kolekcję na Oskarach Fashion i została laureatką tego konkursu! Widząc jej ubrania na żywo muszę przyznać, że zasługuje na nagrodę. Coś jeszcze? Ola zdradziła mi, że pracuje nad nową kolekcją, w której... pojawi się więcej koloru. Czekam!

Te ubrania naprawdę wzbudzają we mnie dobry humor - nawet patrząc na zdjęcia się uśmiecham

Jeśli już wspominam tych, o których na łamach EU już było... Pitchouguina jak zwykle zachwyciła mnie różnorodnością tkanin i krojów. Nie mogłam się napatrzeć! Dla tych, którzy nie widzieli polecam jej najnowszy lookbook. A jeśli już chwalę się tym, że ubrania widziałam i dotykałam a z samą Anią nawet rozmawiałam... spójrzcie, jaki piękny prezent dostałam :)

Bielizna - Rilla, torebki - Klaudia Rozwadowska
Dla tych, którzy dbają także o to, co noszą pod codziennymi ubraniami, polecam Rilke - jej bielizna jest po prostu piękna. Jestem pewna, że nie pogardziłaby nią nawet Blair Waldorf ;) (klik,klik,klik). Piękne kolory i delikatne koronki to esencja kobiecości. O Rilli Pawlaczyk na pewno jeszcze tutaj wspomnę, a tymczasem zapraszam na jej stronę.

Ubrania Wioli Wołczyńskiej to pięknie wydana prostota. Projektantka prezentowała swoją kolekcję na tegorocznym OFF, więc nie będę zdradzać więcej szczegółów i moich uczuć odnośnie jej ciuchów. Dla niecierpliwych, którzy nie chcą czekać na moją relację - fanpage Wioli.
LinkAga Pou także prezentowała swoją kolekcję na FW - był to pierwszy pokaz, otwierający Aleję Projektantów. Na pewno każdy już te ubrania i dodatki zna... ale warto przyjrzeć im się nie na wybiegu. Trzeba przyznać, że niezależnie od miejsca - czarują.
Marka Kasia Stani była optymistycznym akcentem showroomów. Chyba z żadnego ze stoisk nie tryskała taka ilość barw! Słodkie torebki i ekstrawaganckie buty to tylko niektóre z propozycji Kasi. Czekam na start jej strony internetowej, żeby zapoznać się z większą ilością jej projektów.

Wszystkie zdjęcia są autorstwa Marka Makowskiego. Zapraszam do jego portfolio i przypominam, że fotografii nie można wykorzystywać bez zgody autora!