Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Orlińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Orlińska. Pokaż wszystkie posty

10 stycznia 2014

Inspiracje... Łódź na jesień

Wracam na chwilę do przedostatniej edycji łódzkiego "tygodnia mody" - znalazłam tam kilka kolekcji, o których po prostu... zapomniałam. Chociaż mogłoby się wydawać, że jesień i zima już dawno za nami, a myślami powinniśmy być przy wiośnie, obawiam się, że mróz i śnieg za oknem dopiero nas czekają... Zalety przeglądania kolekcji dopiero w styczniu? Większość modeli dostępna jest już w sprzedaży i można się im dokładniej przyjrzeć. Poniżej moje trzy typy - Wiola Wołczyńska (cekiny!), Agnieszka Orlińska (biorę wszystko) i Agata Wojtkiewicz (pierwszy raz w życiu wzdycham do... zwykłej koszulki). W takich zestawieniach widać moje słabości - uwielbiam spódnice, proste fasony i naturalne tkaniny Chociaż dla srebra w wydaniu Wołczyńskiej i Wojtkiewicz robię wyjątek, bo kiedy za oknem słońce pojawia się tylko na kilka krótkich godzin, przyda się każde rozświetlenie... nawet cekinowe.


Wszystkie zdjęcia - Marek Makowski (Wiola Wołczyńska | Agnieszka Orlińska |  Agata Wojtkiewicz), packshoty - Mostrami.

11 lutego 2013

Agnieszka Orlińska SS 2013

Pokaz Agnieszki Orlińskiej to ostatni, który się tutaj pojawi, wśród tych, które widziałam już ponad pół roku temu w Łodzi. I tak, jak w przypadku Justyny Chrabelskiej, na początku jakoś go nie zauważyłam. Był poprawny - dopiero z czasem zaczęłam sobie uświadamiać, że pojedyncze elementy, na które zwróciłam uwagę, układają się w spójną, zachęcającą całość.
Kobieco i w bieliźnianym stylu - to wymaga odwagi i łatwo stworzyć stylizację zbyt wulgarną, agresywną, albo, wprost przeciwnie - nijako-łóżkową. Projektantce udało się ominąć obie skrajności. To, co widziałam w Łodzi, było dojrzałe, kobiece i eleganckie. Nie znaczy to, że nie miałam żadnych zarzutów, ale skupmy się na tym, co, przynajmniej według mnie, było dobre. Wulgarność została wyparta przez bezpieczne długości (za kolano), by przełamać kobiecość pojawiły się też spodnie i bluzy, czy raczej krótkie kurtki, z pięknymi detalami. Skóra i podwójne warstwy materiału ujarzmiają przezroczystości. I wydawałoby się, że to wszystko jest wyjątkowo proste, momentami nawet - nudne, ale... to jedyna z niewielu kolekcji, do której wracam myślami. Pokazu nie zapamiętałam, ubrania - owszem. A polubiłam je szczególnie mocno po tym, jak zobaczyłam ten (ostrzegam, wchodzicie na własne ryzyko!) lookbook. Mogłabym przymierzyć wszystko. I nawet pastele, o których myślałam już tylko w samych negatywach, mogą znaleźć się na mojej wiosennej liście życzeń.
Wszystkie zdjęcia - Marek Makowski, cała fotogaleria z pokazu - tutaj. Zapraszam na fanpage projektantki.