Początek jesieni zawsze niósł ze sobą ekscytację: najpierw szkołą, potem uczelnią, a od zawsze - urodzinami. Wrześniowe dni mają w sobie wystarczająco dużo słońca, żeby nie zakrywać się po czubek głowy, z drugiej strony poranny chłód pozwala na zabawę fakturami i grubościami. Październik za to wiązał się z początkiem studiów, a ja do szkolno-eleganckich stylizacji mam ogromną słabość. Charakterystyczne okulary, szkolny mundurek? Albo przekornie - trochę wyjściowej elegancji (do przełamania grubym, ciepłym swetrem!). Muszę chyba przyznać się do tego, że usprawiedliwianie nowych zakupów należy do mojej natury. Ale jak tu nie dać się skusić sukience od Le Brand albo bluzce VIT DROM?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty
6 października 2015
6 września 2015
Inspiracje | sweter
Mam wrażenie, że jesień to najbardziej przychylna modzie (czy raczej - stylizacjom) pora roku. Nie musimy jeszcze specjalnie martwić się zimnem, nie marzymy o chodzeniu do pracy w bikini. Jest dużo kolorów, faktur, różnorodne długości i grubości. Cienkie z mięsistym, gładkie z wzorzystym - jesień jest stworzona do takich połączeń. Całe lato czekałam na jeden z moich ulubionych elementów garderoby... Sweter. Najlepiej kaszmirowy, ale na najbliższe miesiące z pewnością będę szukała więcej niż jednego modelu. Koniecznie grubego i trochę za dużego, do noszenia jako sukienka, albo rozpinanego - z grubym paskiem. Póki liście nie spadły jeszcze z drzew - do narzucenia na cienką koszulę, później z grubymi rajstopami i wysokimi kozakami. A do swetra idealnego koniecznie złoto (sama dziwię się, że to piszę!) i motyw wężowej skóry na butach albo torebce. Moja jesień z pewnością będzie bardzo kapeluszowa: marzy mi się klasyczny model z ogromnym rondem. Obawiam się, że na mojej wrześniowej liście życzeń brakuje już miejsca...
sweter - Just Paul | Mostrami / sukienka - LOUS | Mostrami / kolczyki - 10DecoArt / buty - Ryłko / worek - Zofia Chylak
sweter - Berenika Czarnota / spodnie - Acephala / pierścionek - ORSKA / kapelusz - HatHat / buty - Ryłko
sweter - Anna Dudzińska / bransoletka - Polanska & Co / worek - Loft37 | Mostrami / buty - Gloss Shoes | Mostrami
READ IN ENGLISH HERE
READ IN ENGLISH HERE
20 stycznia 2015
Inspiracje... poza wyprzedażowym szałem
W tym roku ominął mnie szał wyprzedaży. W mojej szafie pojawiły się dwa nowe nabytki: dzianinowe sukienki z dodatkiem wełny i kaszmiru. Jedna w kolorze deszczowego nieba, druga - intensywnie kobaltowa. Chociaż nie planuję dalszych zakupów, sumiennie sprawdzam, czy coś z mojej listy życzeń zyskało nową cenę.W styczniu najczęściej marzę o miękkich swetrach i prostych krojach. Gdybym mogła poszaleć wśród obniżonych cen, z pewnością zdecydowałabym się na dobre, skórzane buty (te od Gloss Shoes wyglądają idealnie!), gruby i ciepły szal z wełny (zakochałam się w czerwieni od B SIDES), kilka ponadczasowych wzorów koszulek i bielizny. W biżuterii wpadam w dwie skrajności: podobają mi się unikatowe i wyraziste wzory (jak wisiory Tsumi) i bardzo proste, geometryczne bransolety w srebrze i różowym złocie. Na liście jest też świeca ITAR i różano-waniliowy scrub. I jak tu się zdecydować?!
25 lipca 2014
Inspiracje... koszulka z napisem
Do koszulek z napisami nie mogłam przekonać się jeszcze dłużej, niż do bluz. T-shirty dawno temu zastąpiłam głównie sukienkami i wydawało mi się, że nigdy do nich nie wrócę. Nie wiem, czy w głowie zwrócił mi duży wybór, czy kilka świetnych stylizacji, na które trafiłam, ale na koszulki z przesłaniem patrzę coraz przychylniejszym wzrokiem. Latem widzę je głównie z szortami i spódnicami, bez zbędnych żakietów czy swetrów. Z ciekawymi butami i prosta biżuterią - takie zestawy przyjęłabym od razu!
24 maja 2014
Inspiracje... upały
W moim przypadku życie kręci się wokół pogody - brak słońca sprawia, że najchętniej popołudnia spędzałabym z kocem i książką (mile widziane są także kawa, herbata i gorąca czekolada), a jego nadmiar - że poza leniwym leżeniem na tarasie, trudno mi wyobrazić sobie inną aktywność. I jak tu mi dogodzić? Moja dłuższa nieobecność nie jest co prawda spowodowana ani bliższą przyjaźnią z kocem, ani drzemką na hamaku, a nadprogramową ilością pracy. W ramach relaksu - rozmarzyłam się. Gdybym tylko miała nieograniczony budżet i mogła zaplanować, co założę w (cudowne? okropne?) upały, z pewnością wzięłabym pod uwagę poniższe zestawienia. Jedwabna chusta Shall We ochroni ramiona przed słońcem albo posłuży za turban, a od mojego ostatniego nabytku z metką Chrabelskiej, jestem całkowicie zakochana w jej projektach - chętnie widziałabym w swojej szafie między innymi delikatny, koronkowy top. Bluzka od Messo i spódnica Lidii Kality, niby do siebie nie pasują, a jednak idealnie się uzupełniają. W takim zestawie leżak w ogrodzie kusiłby chyba trochę mniej...
19 kwietnia 2014
Inspiracje... spacer
Może ostatnie dni nie zachęcały do wychylenia nosa z domu, ale dla mnie wiosna to początek sezonu spacerowego...i chyba w końcu się jej doczekałam! Gdybym mogła, każdy możliwy dystans pokonywałabym pieszo i na te kilka ciepłych miesięcy całkowicie zrezygnowałabym z podróży komunikacją miejską. Do celu niestety czasem muszę dotrzeć autobusem, za to książka i notes lubią małe, wiosenne wycieczki. Do parku, nad jezioro, albo i ławkę przed blokiem. Z ulubioną książką (chętnie przeczytałabym "Myślenie architekturą") albo pięknym notesem do spisywania myśli i pomysłów (Sloshe kusi od dłuższego czasu). To jedna z niewielu okazji, na które wybieram spodnie (siadanie na kocyku w sukience bywa kłopotliwe) - czarno-biały model z ostatniej stylizacji już jest w mojej szafie. Do tego duża torba, okulary przeciwsłoneczne, krem z filtrem...i nie mogę doczekać się długich, ciepłych dni!
7 czerwca 2013
Sesje#1 - Golden Girls / Aleksandra Zaborowska
Ostatnio pomyślałam, że na blogu brakuje... sesji zdjęciowych. Przeglądając różne strony, często trafiam na piękne fotografie, ale większość z nich to publikacje zagraniczne. Niestety, wiele polskich magazynów także bazuje właśnie na nich, oferując przedruki, które zwykle widzieliśmy już kilka miesięcy wcześniej. A przecież mamy w Polsce naprawdę zdolnych fotografów (o reszcie foto-ekipy już nawet nie wspominam!), którzy tworzą projekty na światowym poziomie. Moją absolutną mistrzynią jest Aleksandra Zaborowska - gdybym w jakiejś alternatywnej rzeczywistości była naczelną magazynu o modzie, z pewnością to właśnie Ola tworzyłaby jego okładki. Nie mam co do tego wątpliwości, a sesje takie jak ta - Golden Girls, którą zdecydowałam się dzisiaj przedstawić, tylko mnie w tym upewniają!
Zdjęcia - Aleksandra Zaborowska, makijaż i fryzury - Sylwia Pniewska, stylizacje - Wojciech Szymański, modelki - Maryia/Mango, Kinga/United4Models, asystent - Mateusz Gogol, filmik backstage - Adrian Błachut.
Zapraszam na stronę oraz fanpage Aleksandry Zaborowskiej. Pełna sesja Golden Girls - tutaj.
14 stycznia 2013
1,2,3 inspire me... | bloggers 2
Nie wiem, jak często odwiedzacie różne blogi, ale przyznaję się, że ja praktycznie codziennie. Na mojej liście znajdują się głównie te, które zawierają więcej tekstu, niż zdjęć, ale zdarzają się wyjątki. Ich pierwszą polską część przestawiłam w sierpniu, ale przypomniałam sobie o serii przy okazji "Share Week" (o którego istnieniu dowiedziałam się u Alice Simply). Chciałabym podzielić się trzema kolejnymi inspirującymi blogami. Jest moda, są stylizacje... ale jest zupełnie inaczej, niż na większości stron tego typu, które po prostu mnie nudzą. Te wydają mi się wyjątkowo szczere i kreatywne - czyli właśnie takie, jaka powinna być cała blogosfera.
1. Chinchilla Love
Trafiłam na tego bloga przypadkowo i przez ponad pół godziny nie mogłam się od niego oderwać - nie żartuję! Jego autorka ma dopiero 15 lat,a przy tym cudowne wyczucie stylu i smykałkę do zdjęć (obu rzeczy jej zazdroszczę). Uwielbiam blogi, na których widzę zestawy odpowiednie do wieku i okazji, nieoszukane. Styl Misi to połączenie dziewczęcości z włóczykijowatością (podobną trochę do tej w wydaniu Styledigger), dużo swetrów i luźnych fasonów. Nie ma tu ślepego podążania za trendami. Jest za to niewymuszona elegancja i to chyba właśnie ona sprawia, że na zdjęcia Chinchilla Love można patrzeć bez końca! Blog powinien też skusić amatorów kuchni - co jakiś czas pojawiają się proste (i wyglądające na smakowite) przepisy. Bardzo udane połączenie!
Dobrawa najpierw ujęła mnie urodą - trafiłam na nią przez stronę o modelingu i nie mogłam wyjść z podziwu nad jej figurą i zdolnościami (spójrzcie, jak ona pozuje - ogień!). Potem trafiłam na jej bloga, gdzie zaczęłam podglądać zdjęcia stylizacji. To, że na modelkach wszystko wygląda rewelacyjnie, to żadna tajemnica, a Dobrawa jest potwierdzeniem tej reguły. W jej szafie znajdziemy dużo męskich elementów, ale łączy je tak, że wyglądają naprawdę dobrze. Warto tu zaglądać i dla zdjęć (brawa dla fotografa!), i dla ubrań. Oraz, co bardzo rzadko zdarza się na tego typu blogach, dla pięknych, szczerych i mądrych tekstów - tym razem doświadczeń młodej modelki.
Uzależniona od kaszmiru i biżuterii vintage - takimi słowami opisuje się Edyta. Ja dodam, że jej blog to masa rewelacyjnych zdjęć (i to nie tylko ubrań) oraz świetnych stylizacji. Dla mnie GCCF to mistrzyni łączenia różnych kolorów i faktur, bez zbędnego przepychu i efektu "choinkowatości" - nawet patrząc na jej najbardziej szalone połączenie wzorów, zawsze przychodzi mi do głowy ponadczasowa klasyka w kobiecym wydaniu! Rzeczy vintage, które swoją drogą, są prawdziwymi perełkami, łączy z sieciówkowymi nabytkami i ubraniami od projektantów. A robi to tak, że wygląda jak milion dolarów. Dolary są tutaj nieprzypadkowe, bo większość wpisów to relacje prosto z Nowego Jorku - teraz już chyba nie muszę zachęcać do odwiedzin bloga?
Wszystkie zdjęcia pochodzą z blogów dziewczyn.
31 grudnia 2012
1,2,3 inspire me | Sylwester
Przedświąteczny szał najprawdopodobniej zniknął gdzieś między wręczaniem prezentów, kolejną dokładką sernika (polecam!) i wylegiwaniem się na kanapie. Dla niektórych to tylko pretekst do tego, by wpaść w kolejne szaleństwo - tym razem sylwestrowe. Sama nie przepadam za takimi imprezami, ale pretekst do wybrania nowej sukienki albo nowej pary butów, to zawsze dobra okazja! Stąd też inspiracje na trzy rodzaje imprez (przy dobrej organizacji i zmianie stref czasowych, można zaliczyć wszystkie jeszcze w tym roku!). Pamiętajcie, że kolejny rok będzie taki, jak Wasz sylwestrowy wieczór - wybierzcie więc dobrze, żeby nie żałować! Szczęśliwego Nowego Roku!
1. Sylwester w górach
Sylwester w górach dla większości to zapewne synonim sportów zimowych i kopy śniegu. Dla mnie byłby to raczej czas grzańca i spacerów z aparatem (też macie słabość do światełek i zimowych widoków nocą?). W takich warunkach wyjątkowo postawiłabym na płaskie buty, wygodne spodnie i wielki, ciepły sweter. Bez biżuterii nie wychodzę z domu (tutaj dla nadania koloru - cudeńko 10DecoArt), ale najważniejsze są tu czapka i komin. Jeszcze tylko rękawiczki i płaszcz - mogę jechać!
ciepły sweter - Confashion via Mostrami | najzwyklejsza biała bluzka - Nenukko | panelowe legginsy - Hedoco via Mostrami | największa torba świata - Ania Kuczyńska | dwukolorowe sztyblety - Fun in Design | komin z paskiem - Lambear | czapa na mrozy - Roboty Ręczne | trochę koloru w naszyjniku - 10 DecoArt2. Sylwester w Pradze
W Pradze, Mediolanie, Berlinie, czy nawet - Warszawie, nie ma różnicy! Chodzi mi po głowie duże miasto... i nie chce sobie pójść. Chociaż nie przepadam za imprezami sylwestrowymi (im większe, tym gorsze), tej potrzebuję, żeby usprawiedliwić swój ubraniowy wybór... bo o cekinach ciężko ostatnio nie myśleć. Na szczęście pojawiają się w wielu formach i nie muszą występować tylko w wersji wieczorowej. Ten żakiet z Tatuum pokochałam od pierwszego wejrzenia.
błyszczący żakiet - Tatuum | prosta sukienka - Ania Kuczyńska via Mostrami | wężowe szpilki - Aga Prus Handmade Shoes | subtelna torebka - Tatuum | błysk do kwadratu - Lewanowicz3. Sylwester w domu
Jeśli na co dzień chodzimy po domu w rozciągniętym dresie i starym swetrze, wyjątkowo możemy pokusić się o wersję trochę bardziej oryginalną. Wszystko, co wychodzi spod rąk RR jest tak miękkie i miłe w dotyku, że nie chce się tego zdejmować - a więc idealne do leniwych chwil w domu. Do tego poduszka, duży kubek gorącej czekolady i można przywitać Nowy Rok!
Myszoński sweter i ciepłe skarpety - Roboty Ręczne | piękna piżamka - LOUS | psie poduszki - Follow The White Rabbit via Pakamera | opaska na oczy w stylu Holly - Anushka via Pakamera | optymistyczny kubek - Magda Barcik | smakowita opaska - Ania Pięta
Wszystkie zdjęcia pochodzą z stron projektantów (w odnośnikach).
28 sierpnia 2012
1,2,3 inspire me | bloggers
Kiedyś stworzyłam już wpis o inspirujących mnie zagranicznych blogerkach, ale chociażby ze względu na profil tego bloga, przyszedł czas na Polki. Listę tych, do których zaglądam codziennie znajdziecie po prawej stronie. Lubię ich blogi i cenię za to, że ich autorki są sobą. Patrząc na ich zestawy wierzę, że właśnie w nich spędziły swój dzień. Są ubrane - nigdy przebrane. Tym razem trochę stylu, który kojarzy mi się ze Skandynawią, ale jest w 100% "made in Poland". Te dziewczyny wiedzą, jak chcą wyglądać a przy tym inspirują. Mam nadzieję, że nie tylko mnie!
O ile dobrze pamiętam, bloga Dag podrzuciła mi Jaga. Był zachwyt - obu stron. Jej zestawy można rozpoznać nawet wtedy, kiedy nie widzi się samej autorki, ma charakterystyczny, spójny styl - stonowane barwy, luźne kroje, dużo wygody. W Polsce (ku mojej złości) często mówi się na to "nuda", za granicą (szczególnie we wspomnianej Skandynawii) zbiera się pochwały. Należę do tej drugiej grupy, bo wierzę, że mniej znaczy więcej.
Nieważne, czy ubiera luźne spodnie i koszulę, czy delikatną sukienkę, jest w niej coś nonszalanckiego i... prawdziwego. Siedemnastoletnia (!) Ola eksperymentuje, zmienia, bawi się. Jest tutaj dużo elementów vintage, luźnych fasonów, męskich rozwiązań, ale nie brakuje też kobiecych detali - przezroczystości, paska w talii, zwiewnej spódnicy. To właśnie jej blog przekonał mnie do dżinsowych zestawów... i kilku innych rzeczy.
Kasia Krupa
Moją imienniczkę lubię za wiele rzeczy - imię oczywiście jest na pierwszym miejscu ;), ale na drugim znajduje się jej skłonność do wybierania polskich projektantów. Ich ubrania i dodatki łączy i z sieciówkami, i z vintage. Gdyby Włóczykij był kobietą i mieszkał w mieście... pewnie właśnie tak by wyglądał. A na myśl o zobaczeniu ubrań projektantów "w akcji" jest mi wyjątkowo miło.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































