Projektantów w Polsce przybywa w zawrotnym tempie, chociaż cały czas są w naszej modzie pewne nisze. Wśród nich z pewnością znajdzie się moda męska i to chyba pierwsze skojarzenie, które przychodzi mi w tej kwestii do głowy. Ale to nie wszystko, bo na przykład taka bielizna i stroje kąpielowe? Świeżutki projekt Reformy to za to gratka dla fanek prostoty i sportowych, uniwersalnych rozwiązań. I zdecydowanie marka, którą warto obserwować.
Uważam, że w wyglądaniu dobrze tkwi jeden sekret - trzeba czuć się tak we własnym ciele. A to, że ubrania i dodatki potrafią w tym pomóc, jest zupełnie inną kwestią. W tym, co proponuje marka Reformy na pewno odnajdzie się niejedna kobieta - jest trochę sportowo i bardzo wygodnie. Wszystkie elementy debiutanckiej kolekcji mają dwojakie zastosowanie, mogą stać się zarówno bielizną, jak i kostiumem kąpielowym - rewelacyjne rozwiązanie, szczególnie podczas niespodziewanych wycieczek nad jezioro. I nie tylko, bo taka bielizna nada się też pod wydekoltowane tuniki (ideał dla topotunik Hi End!) czy prześwitujące koszulki. Gdyby kogoś dziwiły geometryczne formy i piękne konstrukcje z ramiączek i pasków - ich projektantka, Ewelina Rosłaniec, skończyła architekturę wnętrz i sama przyznaje, że zafascynowanie geometrią było inspiracją dla stworzenia kolekcji. Myślę, że możemy się z jej strony spodziewać ciekawych rozwiązań i świeżego spojrzenia na bieliznę. A to wszystko w naprawdę przyzwoitych cenach (komplet to wydatek około 200 zł), konkurujących z tym, co pokazują nam sieciówki. Mierzyć i dotykać będzie można już niedługo podczas targów Hush w Warszawie, a podziwiać można już teraz, na świetnych zdjęciach Kasi Bielskiej.
Wszystkie zdjęcia - Kasia Bielska, studio - Daylight Studio, modelka - Karina/Model+, make up i włosy - Karolina Ciszewska, stylizacja oraz scenografia -Ewelina Rosłaniec. Zapraszam na oficjalny fanpage marki Reformy.







