Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malwina Sulima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malwina Sulima. Pokaż wszystkie posty

7 stycznia 2014

Katarzyna Górecka FW 2013

Niewiele jest takich kolekcji, które robią wrażenie nawet wtedy, kiedy kilkukrotnie się do nich wraca. Mam wrażenie, że większość z czasem traci swoją magię związaną z pierwszym spotkaniem, zaczynamy dostrzegać braki, nieścisłości, wady. Pierwszy raz kolekcję Kasi Góreckiej widziałam na zdjęciach, które pojawiły się w sieci zaraz po pokazie w Łodzi. Ale moje nastawienie od tego czasu wcale się nie zmieniło.
Zdjęcia do najnowszej kolekcji wykonała Malwina Sulima (o której pisałam tutaj) - trzeba przyznać, że Kasia i Malwina tworzą wyjątkowo udany duet. Cukierkowe ubrania Kasi Góreckiej to sto, dwieście, a może i trzysta procent kiczu - słodkie napisy, pluszowe sweterki, puchate skarpetki. Pudrowe, dziewczęce kolory towarzyszą miękkim polarom (!), którym najprawdopodobniej do tego co uznajemy za modne, naprawdę daleko. Jakby tego przepychu rodem z amerykańskiego konkursu małych piękności było mało, są też szarfy (którą wybieracie - Queen of the Nerds czy No 1 Sweet?), korona, kolorowe wstążeczki. Do tego dochodzą trochę surowe zdjęcia Malwiny - niedopieszczone, robione jakby z ukrycia i w biegu. Efekt? Dla mnie rewelacyjny. Ale myślami wracam do samych ubrań i tego, jak wprawnie projektantka bawi się cienką linią tego, co uznajemy za "fajne". Ryzykuje, ale mam wrażenie, że w pełni swoje decyzje kontroluje, bo tak, jak w przypadku poprzednich kolekcji, całość nadal nadaje się do noszenia, a jednocześnie ma w sobie sporą dawkę kreatywności.
Wszystkie zdjęcia - Malwina Sulima, modelka - Nicol/Avant, zapraszam na fanpage i stronę Kasi Góreckiej.

6 maja 2013

Welcome to the Dollhouse

Wbrew temu, na co zwykle narzekamy, są w Polsce projektanci, którzy się nie boją. Ryzykują doborem tkanin, chociaż kroje też nie należą do najłatwiejszych, lubią eksperymentować, stylizując sesje zdjęciowe i puszczać oko do klientów. Ich styl można rozpoznać od razu i wnoszą swoimi projektami tyle świeżości, że jedną kolekcją, nadrabiają pięć szaro-buro-nudnych propozycji innych twórców.
Katarzyna Górecka, bo między innymi o niej tu mowa, dopiero co pokazała się w Łodzi, zdobywając przy tym wyróżnienie polskiego Elle (gratulacje!), ale ja cofam się o jeden sezon - do obecnego, wiosenno-letniego i kolekcji Welcome to the Dollhouse. Jak na laleczkę przystało, uśmiechnięta modelka ma na sobie króciutkie sukienki i spódniczki w wzory, które minimalistę przyprawią najprawdopodobniej o zawał. Kwiatki, kropki, motylki, króliczki, a nawet jabłka - projektantka przekracza wszystkie zasady, tworząc rzeczy tak kiczowate i urocze, że... nie można się im oprzeć. Bo wypracowała sobie tym charakterystyczny styl, będący kombinacją ubrań grzecznej uczennicy z pierwszej ławki z przedszkolakiem z piekła rodem. A mówiąc kolokwialnie, przy okazji odwala naprawdę kawał dobrej roboty, dodając trochę humoru naszej ulicy. Bo taki przemyślany kicz (stylizacje zasługują na 6 z plusem - Monster Munch i plastry ze wzorkiem to nie tylko wiśnia, ale cała mieszanka koktajlowa na torcie!) da się zaakceptować. I polubić! Bo czy "normalna" kobieta może założyć coś z tej kolekcji? Oczywiście. Nie mam do tego żadnych wątpliwości! W końcu moda nie zawsze musi być brana całkiem na poważnie.

Wszystkie projekty - Katarzyna Górecka, zdjęcia - Malwina Sulima, as. fotografa - Jakub Deszczka, modelka - Alice/Rebel, MUA - Kasia Bańska, włosy - Michał Sadowski, as. stylisty -Julia Błaszczyk i Ola Nowakowicz, as. Dorota. Zapraszam na fanpage oraz stronę projektantki.

12 grudnia 2012

Malwina Sulima

Kolejny raz zachwycają mnie fotografie, kolejny raz ich autorem (a raczej autorką) jest ktoś, kto mówi, że fotografią zajmuje się wyłącznie amatorsko. Przyznaje też, że chce w swoich kadrach ukazać piękno człowieka, bez używania słów. Sama od ich używania jestem uzależniona, więc wyjątkowo podziwiam takie zdolności. Dziś zdjęciowo - za obiektywem stoi Malwina Sulima.

Podoba mi się, jak Malwina przedstawia kobiety. Robi to z taką łatwością, że wydaje się, że stylizacje i cała "modna otoczka" to nie przebranie, a przedłużenie osobowości modelki. Jej prace są proste, ale właśnie to jest w nich przyciągające. Nie są przeładowane, nie są też surowe, są w nich emocje, ale i ubrania. Bardziej wprawne oko zauważy, że portfolio jest coraz bardziej odważne, kreatywne, ale też lepsze technicznie. Lubię patrzeć na to, jak rozkwitają talenty (przypomina mi się mój wpis o Agnieszce Stodolskiej, której prace w tym roku można było podziwiać w ramach wystawy młodych zdolnych na łódzkim FW). Widzę, że dzisiejsza bohaterka Efektów ma przed sobą jeszcze trochę pracy... ale jeszcze więcej możliwości.
Wszystkie zdjęcia - Malwina Sulima. Zapraszam na bloga fotografki.