1 września 2015

Vit Drom FW 2015

Praktycznie w każdym wpisie podkreślam, że blog to zbiór tekstów wyjątkowo subiektywnych. Z ręką na sercu przyznaję się do poddawania się emocjom i uniesieniom - gdyby podliczyć wszystkie moje zachwyty, pewnie trudno byłoby uwierzyć w ich ogrom. A jeśli w danym projekcie uczestniczyłam od samego początku, trudno chociaż o cień obiektywizmu. Dlatego o Vit Dröm pisze się wyjątkowo trudno.

Debiutancka kolekcja marki jest dopracowana: pięknie odszyte, klasyczne bluzki mają w sobie wyjątkowo dużo elegancji i kobiecości. Są ponadczasowe - bo czy można znudzić się brzoskwiniowo-różowym jedwabiem albo miękką, kremową wiskozą? Wszystkie modele są bardzo eleganckie (tak, żeby bez żadnych problemów założyć je do pracy, chociaż z odpowiednimi dodatkami zyskają wyjściowego charakteru) i - za co ręczę osobiście - jeszcze bardziej wygodne. Wyjątkowo zamiast rozwodzić się nad przekładanymi dekoltami i detalami rękawów - odsyłam do zdjęć cudownej Toli. I wpisuję ten post do prawie pięcioletniej (!) blogowej historii, bo to jeden z niewielu przypadków, kiedy pokazuję się tu osobiście!





Vit Dröm - www | fb

Zdjęcia - Tola, makijaż - Ali Kosoian-Koźbielska

READ IN ENGLISH HERE

8 komentarzy:

  1. Piękne i ponadczasowe. Nosiłabym z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie rzeczy, którymi trudno się znudzić :)

      Usuń
  2. Moim pierwszym skojarzeniem była szlachetność, a drugim ponadczasowość 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, lubię i jedno, i drugie skojarzenie! ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Też jestem zadowolona z efektów! :)

      Usuń