25 kwietnia 2014

Messei

Moda na modę trwa a najlepsze i powoli zaczynam mieć wątpliwości, czy w tym wszystkim nie zabraknie nam... konsumentów. Bo w końcu ile można kupować? Co innego, jeśli mowa o rzeczach, których do tej pory nikt nie robił. Albo robił, ale w innej formie. Ostatnio zachwyciła mnie piękna bielizna Le Féminin, dziś przyglądam się Messei i... ciekawym breloczkom.
Nie wiem, ile razy przez całe swoje życie kupujemy breloczki (mój służy mi już jakieś pięć lat), ale jestem pewna, że to całkiem przydatny gadżet. Pomoc w lokalizacji kluczy to jedno, ale są jeszcze wartości sentymentalne i estetyczne, a te drugie zaliczam do zdecydowanie ważniejszych! Dlatego właśnie spodobała mi się prosta, ale jak to zwykle w takich przypadkach bywa - wyjątkowo trafiona idea Messei. Co można wygrawerować na takim drobiazgu? Pozytywne przesłanie dla samego siebie albo miłe słowa dla najbliższych. Wszystkie modele (oraz całą ich oprawę - od strony, po pudełeczka) zaprojektowała Kinga Knap-Siewierska, założycielka marki. Breloki, trochę sentymentalnie, przybrały formę miniaturowych listów. Całość, chociaż na razie skromna (3 modele - każdy w złocie lub srebrze), jest naprawdę przemyślana i dopracowana. Idealny pomysł na prezent. I to jak zwykle - dla samego siebie!
Wszystkie informacje oraz zdjęcia - materiały prasowe; strona i Facebook Messei.

4 komentarze:

  1. Świetne! :) Ja większość breloczków dostałam, ale do kluczyka od auta, dopiętego mam srebrnego misia, którego sama kupiłam we Włoszech :) Uwielbiam go - ruszają mu się ręce i nogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O :) Breloki zawsze się przydają!

      Usuń
  2. co to za torba na pierwszym zdjęciu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wiem - podejrzewam, że własność Kingi :)

      Usuń