23 stycznia 2013

US

Wierzę w siłę słów. I to całkiem mocno, co zapewne należy do jednego z ważniejszych powodów założenia bloga. Piękne są pozytywne przekazy, zamknięte w literach, które za sprawą jakichś tajemniczych mocy, potrafią zmieniać naszą rzeczywistość. Sama nie wyobrażam sobie życia bez kalendarza, w którym zapisuję wszystkie notatki - to, co przeniosę na papier, wydaje się bardziej możliwe do zrealizowania. Taką siłę sprawczą, okraszoną dawką miłości (autorek - i do tego projektu, i do uszczęśliwiania ludzi) oraz pozytywnego nastawienia, mają bransoletki US. Większość z Was na pewno już na nie trafiła, bo o tych stalowych cudownościach mówiono nawet w Dzień Dobry TVN, ale wiem, że nie może tu zabraknąć kilku słów na ich temat.
Mój prywatny US...
... i moje prywatne przesłanie od US :)
Idea US jest prosta (chciałoby się powiedzieć - jak kawałek stali). Litery, słowa i (od niedawna) znaki, zamknięte w formie skromnej bransoletki. Do noszenia na nadgarstku na co dzień, by pamiętać o ważnych rzeczach, osobach i ideach. Dziewczyny namawiają, by towarzyszące słowa budziły pozytywne emocje. A te dla każdego znaczą coś innego, stąd ogromna różnorodność - są słowa-klucze (jak faith), ukochane miasta (Warszawa), mogą być też życzenia (love me), a nawet motto (less is more). Myślę, że ograniczenie w wyborze słowa jest jedno... musi być Wasze, szczere i bliskie. Wybierać można spośród tych, które wyszły spod rąk zdolnej Agaty Bieleń, najlepiej na Mokotowskiej 7 w Warszawie (gdzie swoją pracownię ma "ojciec" projektu - Monika Zygmunt, właścicielka Hi End). Można też zamawiać własne słowa i tak, jak ja (czy raczej ktoś - w prezencie dla mnie) dać się ponieść fantazji. Llama wyjątkowo polubiła się z moim nadgarstkiem, ale ja i tak liczę, że ten uroczy zwierz znajdzie kiedyś dom... w moim ogrodzie. W końcu zapisane marzenie na pewno się spełni!
Ostatnie trzy zdjęcia - US. Zapraszam na stronę i fanpage projektu US.

14 komentarzy:

  1. Kasiu a skąd taki cudowny kalendarz?

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna i prosta idea - słowa noszonego na nadgarstku. Ja cały czas zastanawiam się nad własnym słowem i...cholera nie wiem. Cały czas zastanawiam się co to miało by być, ale pewnie "pewność", albo "moc":):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, ze swoj kalendarz juz kupilam, bo z mila checia przygarnelabym ten co Ty masz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nie oddam! :):) Zmiana kalendarza to jedna z niewielu rzeczy, którą lubię w nowym roku! ;)

      Usuń
  4. Widziałam je już, ale nie wiedziałam że pomysłodawcą jest Monika Zygmunt...

    Ps. Świetny kalendarz!

    OdpowiedzUsuń
  5. kalendarz świetny :) kiedyś już wklejałaś zdjęcie tej bransoletki is strasznie mi się spodobały te projekty. Proste a efektowne - możliwe, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A prawda - wklejałam na FB :) Polecam, jest naprawdę super! Tylko trzeba cierpliwości, jeśli samemu zapina się ją sobie na nadgarstku ;)

      Usuń
  6. Mam ostatnio zajoba na punkcie napisów. Do tego stopnia, że zamierzam wytatuować sobie malutki napisik na nadgarstku.
    Kalendarz świetny, bransoletki również, tyle że niewygodne w obsłudze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super - zdradzisz jaki? :) A bransoletki faktycznie ciężkie w obsłudze, za pierwszym razem męczyłam się chyba 10 minut, ale teraz już udaje mi się ją zapiąć praktycznie za 2-gim razem.

      Usuń
  7. Mam fioła na punkcie takich bransoletek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach,ja w ogóle na punkcie biżuterii..:)

      Usuń