14 grudnia 2012

JULIAZAR FW 2012

Do miłości wobec sukienek przyznawałam się na łamach tego bloga tyle razy, że ciężko mi to nawet zliczyć. Nic dziwnego, że i dziś znów je "dorzucam" - tym razem chodzi o proste, inspirowane bryłą i symetrią formy z kolekcji Julii Zaremby. Chłodne kolory kojarzą mi się z zimowym krajobrazem, chociaż od patrzenia na gołe nogi modelki robi mi się trochę zimno... 
Według mnie jesienno-zimowa kolekcja (nazwana bardzo przyjemnie - Fyrkantiga) ma dwa mocne punkty: proste sukienki w chłodnych barwach, wykonane z cieniutkich materiałów, ozdobione geometrycznymi aplikacjami, oraz krótkie, skórzane szorty (wbrew stereotypowi o mieszkańcach Bawarii - są naprawdę kobiece i ładne!). To przyjemne dla oka, trochę eleganckie, a trochę codzienne projekty. Przy jednym z nich znalazłam określenie "smart casual" i myślę, że doskonale oddaje ono charakter całości... chociaż nie znalazłam jeszcze satysfakcjonującego, polskiego odpowiednika. Podoba mi się chłód, który bije zarówno od kolorów, jak i surowych, geometrycznych form w skandynawskim stylu. Brakuje mi tu jednak kilku sylwetek, zarówno w kolorze (np. takiej, która stanowiłaby przejście do czerwonego zestawu), jak i krojach - i ta, i poprzednie kolekcje Julii pokazały, że potrafi robić naprawdę dobrze skrojone sukienki. Czekam na więcej - jesień otwiera przecież wiele możliwości - płaszcze, narzutki, żakiety i wszystkie inne otulacze to ideał na przetrwanie chłodów. Kolekcję można było oglądać w łódzkim showroomie, ale przyznaję, że mimo poszukiwań nie udało mi się znaleźć stanowiska (!!!) - i ani Małgosia, ani Zuzolińska nie pomogły. A może komuś udało się trafić gdzieś w fashionweekowych zakamarkach...? Mi pozostaje klimatyczny lookbook z piękną Sonią z poznańskiej agencji Gaga.
Wszystkie zdjęcia, informacje - materiały prasowe. Zapraszam na fanpage oraz stronę JULIAZAR

2 komentarze:

  1. Wszystko bym przygarnęła! Zwłaszcza sukienkę z ostatniego zdjęcia :) Podzielam Twoją miłość do sukienek :) Chociaż ostatnio pokochałam też spódnice...

    OdpowiedzUsuń