18 kwietnia 2012

świt

O moim siebułoholiźmie wiedzą już wszyscy. Myślę, że nawet projektantka zaczyna się domyślać... A jeśli o niej mowa, to cieszy mnie, że już na początku odeszła sezonowego dualizmu na rzecz tworzenia zgodnie z tym, co czuje. Miejskie inspiracje okazały się wyborem idealnym i, mam nadzieję, nieskończonym. Aurora to miasto o świcie, poranek z wiosennym słońcem i miękkim, ciepłym światłem.
Ta specyficzna  pora, która nie jest już nocą, ale nie zamieniła się jeszcze w dzień, inspiruje wielu twórców. Nie dziwi mnie, że u Natalii to głównie barwy i światło. Niczym na fotografii, rysuje nam obraz miasta o świcie i perfekcyjnie robi to za sprawą... ubrań, dobierając tkaniny, kolory, sylwetki. To kolejna, miejska historia - "(...) Tym czasem na zewnątrz jasność rozwarstwia ciemność. Pastelowa mgła uwalnia szepty ulicy. Czerń ubiera się w szarość. Szarość przemienia się w beż. Jasność oblewa budynki, powoli wdziera się do środka, kradnie nocy ostatnie westchnienia. Światło stwarza przedmioty na nowo, wydziera je ciemności, wydobywa ich życie, dotyka mnie, budzi. Otwieram oczy. Świt."
W poranku jest w coś romantycznego i nostalgicznego, w kolekcji oddają to błękity, krem i złamana szarość, połączone z lejącym się szyfonem. Ale kobiece kroje u Siebuły to nie tylko miękkie linie. Kaptury dodają czegoś, co w kontekście tegorocznych trendów, nazwałabym sportowym szykiem. Całość ma w sobie delikatność ale i siłę - czy nie taka właśnie chciałaby być kobieta? Trochę tajemnicza, trochę seksowna, ale nie tak odległa i zdystansowana. Chciałoby się napisać "w sam raz". O kobiecie chyba tak nie wypada, więc napiszę to o ubraniach Natalii. Bo właśnie takie są - w sam raz, żeby je nosić. O poranku i wiosną... jakoś szczególnie.
Tekst pisany kursywą - Natalia Siebuła. Fotografie: Joanna Chwiłkowska & Tomasz Szymula, makijaż i włosy - Dominika Renes, modelki - Maria Kulesza / AMQ, Claudine Wierzbicka / Mango. Zdjęcia wykonane w pracowni Suffit. Kolekcja dostępna jest w Cloudmine, pojedyncze egzemplarze do nabycia także w Showroomie.

21 komentarzy:

  1. nie umiałabym nosić. ale rozumiem Twoją fascynację. dla mnie zbyt oczywiste, brak sedna!:)
    te kaptury - to chyba jedyne, co przyciąga wzrok chociaż na moment.:)
    nie miałam okazji Ci podziękować za dodanie do listy blogów - jest mi ogromnie miło i to jest zaskakujące dla mnie! oczywiście śledzę Twoje posty regularnie i z wielkim zaciekawieniem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz spotykam się ze stwierdzeniem, że prostota jest zbyt oczywista, ale może to dobrze - więcej Siebuły dla mnie.;) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Piękne, piękne, piękne. Siebułe lubię i za każdym razem kiedy widzę jej projekty uśmiecham się, że "ja też coś od niej mam". Ta pierwsza miętowa tunika/sukienka od razu wpadła mi w oko. Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, widziałaś ją na FW, jak tu się nie zakochać! Chcę wszystko!

      Usuń
  3. Cudowna kolekcja, cieszę się strasznie,że jest już u nas. Ja Siebułę kocham przede wszystkim za to, że w pozornie niekobiecych krojach zawiera coś co mi przysparza zawsze wiele kobiecości - czuję się w nich tak jakoś lekko, zwiewnie:) Natalia rządzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoją Siebułę już widziałam, zamawiałaś coś jeszcze? Nie zapomnij się pochwalić!

      Usuń
  4. poetycki opis poetyckiej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prostota jest najbardziej spektakularna w efektach.
    http://zapalov.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, pięknie powiedziane, dziękuję!:)

      Usuń
  6. mi się przeogromnie podoba ta długa sukienka z dekoltem na plecach! i się zastanawiam nad nią aczkolwiek wątpię, że wyglądałabym w niej korzystnie, chyba, że bym zrzuciła 10 kg :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewność siebie + obcasy = we wszystkim wygląda się dobrze!

      Usuń
  7. niesamowite, delikatne, z wdziękiem. perfekcyjne !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa sesja, podoba mi sie konsekwencja ubrań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało projektantów jest konsekwentnych w tym, co robi - widzimy kolekcje, których nie potrafimy przyporządkować do nazwy. Bardzo szanuję to, że niektórzy mają i pomysł (czyli jest świeżo), i styl (czyli możemy ich rozpoznać) :)

      Usuń
  9. lubie ubrania Siebuły, ale szkoda że na tej sesji bardziej skupiono się na klimacie zdjęć, a mniej na prezentacji ubrań. przynajmniej moim zdaniem. Bo na niektórych nie wyglądają mega korzystnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że właśnie o to chodzi w sesji - o klimat. Prezentacja to zadanie lookboków. Lookbook Aurory dostępny jest w butiku Cloudmine.

      Usuń
    2. W zasadzie teraz tylko częściowy, bo o ile dobrze pamiętam, część ubrań już się sprzedała... chociaż mogę się mylić!

      Usuń
  10. Rzeczywiście jest w tych ubraniach pewna nostalgia, może raczej tęknota, coś niedokończonego, niekompletnego. Toteż niekompletnie ta kolekcja do mnie trafia. Dla mnie jest chyba zbyt miękko i świetliście. Aczkolwiek obiektywnie: doskonale rozumiem twój "siebiułoholizm". :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Docenienie kolekcji, która nie jest w naszym stylu to ciężka, ale bardzo przydatna umiejętność ;)

      Usuń
  11. Kolejna kolekcja Siebuły, w której zmieniłabym (dla siebie) kolory - bo fasony są dokładnie takie jak lubię :-)! Na szczęście wiem, że z Natalią da się "dogadać" i niemożliwe staje się możliwe :-D! Kasia, a ty na którą rzecz z tej kolekcji polujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Natalią dogadać można się bardzo dobrze! Poluję na ... wiele, sama jeszcze nie wiem, na co się zdecyduję. W kolejności na liście życzeń: sukienka z szyfonem na plecach (cudo!), sukienka "z dziurką", sukienka przypominająca prosty top i ta błękitna z pierwszego zdjęcia. I co tu wybrać?!

      Usuń