1 marca 2012

Roboty Ręczne

Niektórym humor poprawia rozmowa, innym - dobra kawa. Jeszcze inni szukają ukojenia w czekoladzie i rozmaitych słodkościach. Mnie relaksuje patrzenie na rzeczy piękne od których, w pewien niezrozumiały sposób, bije... optymizm. Pisałam już o tym zjawisku przy biżuterii 10DecoArt i ubraniach Ani Pitchouguiny, wspomnieć muszę raz jeszcze - Roboty Ręczne oczarowują. Nie wiem, czy to za sprawą budzącej dobre skojarzenia nazwy, wykorzystanego materiału czy nieoficjalnej twarzy (chociaż powinnam chyba napisać "mordki") marki - Myszona.
Jeśli ktoś kojarzy wyroby RR wyłącznie z zimową porą, jest w błędzie. Wbrew pozorom nadają się na wiele okazji, co znajduje swoje odzwierciedlenie w różnorodności asortymentu. Są pompony, szale, czapki, szorty, zakolanówki i kilka wzorów bransoletek. Potencjał materiału jest ogromny a RR potrafią go wykorzystać - w planach mają kilka innych produktów, ale na razie nie chcą zdradzać szczegółów. Ubiegłoroczna (a kontynuowana w tym sezonie) seria Hey, Sailor! na pewno nie była wyjątkiem. Mimo tempa rozwoju, które godne jest pozazdroszczenia (ilość wzorów zaskakuje a klientów przybywa, odkąd zagraniczne portale dostrzegły tę polską markę), mają swoje założenia i są im wierni. "Nie chcemy być must-have" - ważniejszy jest unikatowy charakter, dopracowanie, którego nie da żadna sieciówka.
O to, by wszystkie wyroby cechowała wyjątkowa precyzja, dba cały zespół (największy udział ma oczywiście kot), z początkowego hobby - robótek ręcznych, zamieniło się to w pełnoetatowe zajęcie, Roboty Ręczne, nad którymi czuwają dwa pokolenia - mama i córka, przekazujące swoje zaangażowanie i pasję w postaci gotowych do noszenia produktów. Co jest najważniejsze? Satysfakcja klienta. Daje ją unikatowy, dobrze wykonany produkt, który cieszy przez długi czas. I takie właśnie są Roboty Ręczne.

Wszystkie zdjęcia, informacje - Roboty Ręczne. Zapraszam do sklepu internetowego, na profil Facebookowy i do miejsca, gdzie RR można zobaczyć na żywo - W18 w Warszawie.

8 komentarzy:

  1. słyszałem o tej firmie i od razu mnie zainteresowała :)
    pozdrawiam

    http://simplyalifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł, tani, łatwy do wykonania i niewymagający wiele wysiłku, przez co wielu na pewno zazdrość ściska, że nie wpadli na to pierwsi. No ale cóż - kto pierwszy ten lepszy :)
    Ja chętnie nosiłabym takie bransoletki (zwłaszcza podobają mi się te na wspólnym kółku). Spodenki są raczej dla odważnych, młodych i szczuplutkich dziewczyn. Mnie pewnie dodałyby optycznie z 10 kg ;)

    Pozdrawiam. AMI
    http://swiat-ami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem przekonana, czy taki tani i łatwy do wykonania. Dużo pracy (żeby wyjść poza schemat i dodać ćwieki...też!) a włóczka dobrej jakości też swoje kosztuje ;)
      Co do wagi, wymiarów i noszenia ubrań - najważniejsze, to samemu czuć się w czymś dobrze. I XS może wyglądać bardzo źle, jeśli właścicielka tego "nie czuje" ;)

      Usuń
  3. Ja jestem maniaczką bransoletek, więc bransoletki od RR już jakiś czas temu przykuły moją uwagę, ale ponieważ sama trochę dziergam, niewykluczone, że któregoś dnia zmałpuję pomysł i zrobię sobie coś podobnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę tej umiejętnośći ;)

      Usuń
  4. Oglądając zdjęcia myślę sobie, że to taaakie proste, kilka sznurków i już- gotowe. Ale przecież tutaj każdy supełek jest w odpowiednim miejscu, gołym okiem widać precyzję i pewna jestem, że aktowi twórczemu towarzyszy uśmiech na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie piękne! Trzeba by odnaleźć druty, gdzieś śpią snem zimowym...

    OdpowiedzUsuń