6 lutego 2012

nenukko

Myślę, że mogę już zacząć pisać o kolekcjach wiosenno-letnich, chociaż za oknem mróz i nie zapowiada się, żeby szybko się to zmieniło. W końcu to, co proponuje Nenukko, można zacząć nosić już teraz, bo trochę obchodzą sezonowy dualizm. A jeśli już o tym mowa, to wydaje mi się, że kiedy zobaczyłam ubrania tej marki pierwszy raz, w Łodzi, w ogóle nie potrafiłam jej docenić. Nie pomogła forma prezentacji, dopiero lookbook, oglądany na stronie internetowej, z odpowiednią muzyką i odpowiednim podejściem, sprawił, że innym okiem spojrzałam na ich kolekcje. Po pierwsze - spójne, ale charakterystyczne. Nenukko ma pomysł na siebie i konsekwentnie go realizuje... a to cecha, której znalezienie wcale nie jest takie proste.
Empty set to kontynuacja tego, co do tej pory mogliśmy u Nenukko znaleźć - unisexu, oversize'u, codziennego luzu. Jest tu jednak pewna świeżość, bo mimo wspomnianej ciągłości, poszczególnie sylwetki różnią się od siebie i nie zlewają w rozmytą całość. Kiedy już nauczyłam się doceniać Nenukko, nie sądziłam, że coś z ich propozycji, założyłabym sama. Im dłużej się im przyglądam, tym bardziej widzę rzeczy, które mogłabym w swojej szafie znaleźć. Proste bluzki i ogromne kamizelki znajdą zastosowanie w każdej garderobie, wymagają tylko odpowiedniej oprawy. Wystarczy dokładniej przyjrzeć się materiałom, na chwilę zostać przy zabawie kontrastami - długością, teksturą, formą, by zacząć dostrzegać nowe połączenia, już według własnego, indywidualnego stylu.
Taka "miejska moda" może mieć i zwolenników, i przeciwników. Nie każdemu może podobać się nurt unisex, ale warto pamiętać o czymś, co takie kroje zapewniają... wygodzie. Wielość połaczeń i rozwiązań jest naprawdę zaskakująca a wszystko (może prócz ultra szerokich spodni - tutaj należałoby poświęcić trochę czasu nauce chodzenia) wygląda na wyjątkowo proste w użytkowaniu, bez żadnych wyrzeczeń. A jeśli już o tym mowa, to uświadamiam wszystkich, którzy tak jak ja, uosabiali Nenukko z Bardzo Drogą Marką. Jest wprost przeciwnie, na co zwróciłam uwagę dopiero przy ostatniej dostawie w Full of Style. Nic dziwnego, że miękkie bluzy i legginsy rozeszły się jak ciepłe bułeczki!
 Wszystkie zdjęcia - oficjalna strona Nenukko. Oczywiście markę można też polubić na Facebooku.

11 komentarzy:

  1. niezbyt moja estetyka ale słyszałem dość sporo o tej marce a muszę przyznać, że bardzo podoba mi się forma tych ubrań :)
    pozdrawiam gorąco i zapraszam do mnie na bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam podobne wrażenia - po obejrzeniu lookbooka kolekcja podoba mi się znacznie bardziej, choć lubię od początku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie ubrania, które jakoś nie mogą zgrać się z pokazem i nenukko, w moim odczuciu, do nich należy.

      Usuń
  3. Bardzo podobają mi się projekty Nenukko, zwłaszcza kolekcja 'darkness requires white spots'. Fajne dzianiny, klimaty trochę japońskie, trochę sportowe, dużo szarości, w 100% to, co lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile dobrze pamiętam, w DRWS nawet były specjalne, japońskie buty o nazwie, której teraz nie pamiętam ;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię dzianiny - ostatnio nawet za bardzo ;-) Luźne formy plus różne odcienie szarości to zdecydowanie mój ostatni kierunek. Nenukko nie ma jeszcze w mojej szafie, ale miejsce z pewnością się znajdzie ;-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nenukko bardzo, bardzo lubię. I mimo tego, że dzianiny kojarzyły mi się zawsze z zimniejszą porą roku, latem też mogą służyć w najlepsze. Katalog super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na każdą porę roku, zmieniamy tylko ilość warstw...to chyba jest pomysł ;)

      Usuń
  6. Nie będę oryginalna, też mi się podobają.
    Od samego początku. Nie wszystko oczywiście.
    Niektóre projekty są zbyt dekonstrukcyjne jak na mój gust.
    Brakowało czegoś takiego na naszym rynku,
    a teraz mamy i bardzo sem rada jak to mawiają Czesi;)
    Lubię ich obszerne bluzy - nietoperze.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądam, oglądam, myślę sobie, że masa tu elementów, które bardzo lubię. A jednak nie mogę się przekonać, nie rozumiem tego :) Moja życiowa filozofia opiera się na docenianiu i chwaleniu wszystkiego co na to zasługuje, a już zwłaszcza dokonań polskich projektantów i ich podążanie własnymi ścieżkami, zatem tak czy inaczej brawo! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem chyba tak jest, że "nie zaiskrzy" ;)

      Usuń