26 kwietnia 2013

Grzegorz Masztakowski

Jednym z moich ulubionych fotografów jest Koray Birand - ogromnie ucieszyła mnie jego współpraca z polskim wydaniem Harper's Bazaar, a piękna Małgosia była tylko wisienką na torcie. Uwielbiam proste i kobiece zdjęcia, w których zamyka się zmysłowość, ale i delikatność. To dokładnie takie prace, do których najczęściej wzdycham! Niestety, mam wrażenie, że w Polsce raczej się tak nie fotografuje. Na szczęście są wyjątki, a jednym z nich jest na pewno Grzegorz Masztakowski, o którym po prostu muszę tu wspomnieć!
Najlepszym argumentem na to, że prace Grzegorza musiały znaleźć się na tym blogu, są oczywiście po prostu jego zdjęcia. Mogłabym zostawić je bez żadnego opisu i z pewnością obroniłyby się same. Mam wrażenie, że nawet, jeśli fotograf ubiera modelkę w muchę i garnitur, to podkreśla jej kobiece cechy. Stylizacje i dobór scenografii także należą do mocnych stron tych zdjęć (z Grzegorzem współpracują między innymi Helena Durda i Sandra Panuś). W efekcie powstają prace, które wielokrotnie stawały się tłem mojego pulpitu, a mam nadzieję, że kiedyś trafią też do magazynów (debiut w Barrel już zaliczony!) i na ich okładki. Mimo tego, że dobrze znam wszystkie zdjęcia z portfolio Grzegorza, to cały czas stanowią one ogromne źródło inspiracji i lubię do nich wracać. Czekam na nowości w jego wykonaniu!
Wszystkie zdjęcia - Grzegorz Masztakowski, zapraszam na jego profil na Facebooku.

6 komentarzy:

  1. przepiękne zdjęcia, wspaniała gra światła

    OdpowiedzUsuń
  2. Motywuje do dzialania ;) dziekuje. Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniała motywacja do działania Grzegorzu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. genialna sesja zdjęciowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niesamowite te zdjęcia są!

    OdpowiedzUsuń